piątek, września 21, 2012

cos co mogloby sie ulozyc

Korri, to Ci sie moze spodobac...
coraz czesciej sie zastanawiam czy nie byloby lepiej jakbym pisala posty po angielsku. slownictwo polskie mi ubozeje z dnia na dzien... za to nauczylam sie kilku nowych slow po walijsku, wlosku i bulgarsku. wiem, ze to mi za bardzo nie pomoze w komponowaniu sensownych notatek, ale moze wcale nie o to chodzi..?
"bo chodzi o to by od siebie nie upasc za daleko" no to ja niestety upadlam o wiele za daleko i wlasnie sie zastanawiam jakby sie tu przeturlac. co gorsza nie wiem czy nawet jesli sie przeturlam to czy to drugie nie upadnie jeszcze dalej albo czy tam gdzie lezy nie jest juz dobrym, ostatecznym miejscem do lezenia. bo ja to bym teraz chciala pojechac do Afryki a potem moze do Stanow Zjednoczonych bo widzialam na Florydzie centrum ratowania dzikich kotow i prace dla behawiorysty w NYC :) to by dopiero byla prziiigooodaaa...
poza tym ogolnie mnie nosi. nie jestem pewna czy 2 zycia wystarczylyby mi do realizacji wszystkich planow. tak sie pewnie dzieje jak czlowiek sobie wybiera pasje, ktore wymagaja duzo czasu i wysilku... probowalam juz i okazalo sie ze nie moge nawet czesciowo udzielac sie wszedzie tam gdzie bym chciala pomimo najszczerszych checi i jak najlepszej organizacji czasu. w tym momencie, ludzie, ktorzy mowia mi ze sie nudza albo ze nie wiedza co ze soba zrobic, budza moje najglebsze zdziwienie. kiedys moze troche gardzilam tymi nudzacymi sie, teraz chyba nie umiem sobie tego po prostu wyobrazic :/ w ramach wakacji rozkoszowalam sie opcja "tylko siedzenia i czytania". gdybym nie czytala to pewnie sluchalabym muzyki, probowala sie uczyc nowych slow w jakims obcym jezyku albo wycinalabym cos z papieru. przypadek ekstremalny "lezenie na plazy i pisanie palcem na piasku". z jednej strony rozplywalam sie nad slodycza tej chwili a z drugiej ganilam sie za to nierobstwo :) wczoraj bylam w rezerwacie ptakow drapieznych. fantastyczna sprawa. przypomnialy mi sie zeszloroczne wloczegi po Szkocji i co ladniejszych i zielenszych kawalkach Anglii. poprosze jeszcze raz.
cos sie moze jednak wyjasnilo...