
starszy pan jest swietny! Prof. Elwood jest koordynatorem kierunku, prowadzi wyklady z wiekszosci zagadnien (czyli odpowiednik doktora Kentona- mojego ulubionego czlowieka renesansu). Znany wsrod studentow z roku jako "lactating mice man" Tak, to prawda, napisal duzo prac o ciazy, zachowaniach macierzynskich i etycznym podejsciu do gryzoni laboratoryjnych. Oprocz tego fascynuje sie skorupiakami :) troche sie zdziwilam jak najpierw nam opowiadal przez pare minut na wykladzie ze zjadlby sobie homara i jakie dobre jest takie czy inne jedzenie a potem powiedzial ze od kilkunastu lat pracuje nad zagadnieniem czy skorupiaki odczuwaja bol czy nie.
Bob Elwood zostal moim ukochanym tatuskiem-wykladowca od kiedy zaimitowal na lekcji taniec godowy traszki (lalalilaaaaaaaa!!!)
poza tym robi odrecznie grafy do zilustrowania wynikow statystycznych i roznych zaleznosci
za pierwszym razem jak je wyswietlil to powiedzial nam tak: "to raczej brzydki graf... sam go narysowalem. hmmm, wkleilem wam za to na slajdach rozne kolorowe obrazki liczac, ze was to rozproszy i nie zwrocicie uwagi"
innym razem patrzac krytycznie na swoja prezentacje: "powinienem byl wam przygotowac jakis ladniejszy diagram... (chwila ciszy, pomrukiwanie) ale nie zrobilem tego!" (tu zachichotal w swoja siwa brode i wygladal jak chlopczyk, ktory zamienil zawartosc cukiernicy na sol albo cos gorszego i czeka az babcia sprobuje)
w zasadzie co chwile mowi cos super smiesznego i opowiada nam historyjki z mlodosci np o tym jak to po swojej przygodzie na imprezie z whisky i fistaszkami wymiotowal przez okno i jego mama to odkryla nastepnego dnia rano bo cos duzo ptakow sie zlecialo (wydziobac te fistaszki zapewne) no i zakonczyl opowiesc tak: "od tamtej pory nie ruszam whisky. nie chce tego nawet wachac. odbywa sie to na zasadzie warunkowania klasycznego. natomiast fistaszki..? dalej je lubie"
na koniec super zdjecia mojego osedla z dziwnymi malowidlami na scianach
i wielka biala kula kolo ktorej mieszkam
i wersja nocna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz