wtorek, października 30, 2007

I drag behind


na wzgórzu siedzialam z twarza w dloniach
baby,did you forget to take your meds?
właściwie mogłabym to zrobić. właściwie czemu nie.
"pełnia szczęścia zawiera fitoendorfiny"
nie mam. no chyba że w kremie arbuzowym
someone called the ambulance, there's gonna be an accident
na wzgórzu kłujące krzewy dotykały moich nóg
"I'll be back one day"
obiecujesz?
wymyślilam dziś że w przyszłości będę hodowała owce czarnogłówki
Tatuś Muminka znowu dziś pisze pamiętnik i nie wolno mu przeszkadzać
in the cold light of morning

min estanen Alben

wtorek, października 16, 2007

average intron ratio

Witam Panstwa bardzo serdecznie w kolejnym odcinku programu przyrodniczego " Z kamera wsrod Angoli". Jedna z wielu rzeczy ktore mnie tu dziwia to taka, ze na poczatku pazdziernika ludzie zaczynaja rozwieszac lampki choinkowe i kupowac czekoladowe Mikolaje. Poza tym sa bardzo serdeczni, uprzejmi i nienachalni przy skladaniu ofert seksualnych ;)

Wlasciwie to przyszlam tu tylko po to zeby podzielic sie z wami radosna tworczoscia pajęczo-gęsią objawiajaca sie przy okazji pisania wesolych wierszykow na wykladach z cytologii i bezkregowcow. Połetyki powstają w ten sposób,że Marta pisze pierwsza linijke a druga zostawia pusta. Nastepna pisze o czyms innym a ja uzupelniam kolejna parzysta linijke tak zeby sie rymowalo. Zachowanie sensu nie jest konieczne.
oto jeden z nich:

"Gdy brak mi sił już i pragnę zabawy, rzucam to wszystko i idę na zwiady.
Obadam więc wnętrze lodówki dokładnie,bo może do mej jamy
chlonąco-trawiącej coś wpadnie.
Wtedy z serca mego kamien spada i juz wiem,
ze to tylko co znajdę, ze smakiem dzis zjem.
Cukrowe zwierzątka, marcepna i orzech, z kapusty Mikolaj i męs cale morze.
Zaparzam wnet kawę, zasiadam przy stole, patrzę, a w kubku chemiczne mam mole!!!
Przeganiam je lyżką z bluźnierstwem na ustach
"Shit, gdzie podziala sie z chalwy langusta?!"
Lecz nawet wtedy me serce raduje to co wyniszczy chemików
-to czyste jest zuooooo"

Na razie tyle. Jest więcej,ale opublikuje tylko na wyrazna prośbę blogoczytaczy.

pozdrawiam deszczowo acz nie smutno bo w koncu o 17 mam wyklad z pania ktora dmucha lateksowe rekawice zeby nam zademonstrowac jak dziala nematocysta (chyba).