czwartek, września 27, 2007

rcheolau a chyfarwyddiadau=prawa, ustawy i informacje -nie pytaj jak to mozliwe


Aberystwyth jest bardzo urokliwy


  • jest też zmiennocieplny (a raczej zmiennozimny)-to znaczy występuje tu pora deszczowa i pora bardziej deszczowa, którą można rowniez zróżnicować na pory bardziej wietrzne i zawilgłe oraz bezwietrzne ale za to bardzo suchomroźne (nie zupelnie suche bo to w koncu klimat nadmorski i niezupelnie mroźne bo tu nie wystepuja ujemne temperatury)

  • pada wtedy kiedy wychodzimy z akademika, a jak wracamy to jest różnie

  • jest tez dużo pagórkow, wzgórz, górek i wzniesień które możnaby zbiorowo opisac jako nienawistne pofałdowania terenu

  • jesli na misce jest napisane "non-alcoholic punch" to wez cos do popicia pierwszego lyka
  • pamietaj ze to ze Walijczyk wazy dwa razy wiecej niz Ty to nie znaczy to wcale ze nie upije sie wczesniej, bardziej i mniejsza iloscia alkoholu
lubie to miejsce bardzo

ale jesli chcecie to podam wam adres na jaki mozna nam przesylac jedzenie



czwartek, września 20, 2007

Nocnyj Dozor

Korri: Nie chce mi się sprawdzać jak to się pisze:P
Koniec: A pisze się bukwą.
Kinga: Nie zastanawiaj się, pisz! (rewind: To bedzie ciekawy artykuł)
Koniec: W każdym razie mielismy napisać jak nam się podobało
Kinga: Czyli robimy z tego scenariusz do sztuki
Korri: Jezu, nie wyrabiam
Kinga: Sądzę że film był całkiem niezły
Koniec: Podobał mi się (pisz a nie gadaj!) sposób przedstawiania czasu akcji. Zwolnienie i przyspieszenie!
Kinga: Ja to chciałam powiedzieć
Korri: Hihihihih:D
Koniec: Czekaj Kinga!
Kinga: Film był ciekawy i inny od innych! (amerykanskiego chłamu)
Korii: Ufff...
Koniec: Teraz ty coś powiedz
...
Korri: Aaaa...
Kinga: Ej, ja powiedziałam "aaa"?
Koniec: Nie, to Korri powiedział "AAA".
Kinga: To ty jesteś kobietą?
Korri: Słucham?.... Ja się cieszę, że teraz Koniec pisze. To dlatego zrobiłaś te trzy kropki? To ma sens...
Konoec: Nie, dlatego, że milczałeś.
Korri: Starałem się nic nie mówić.
Kinga: Wróćmy do opisywania filmu...
Korri: No jak, bardzo dobrze nam idzie, wszystko o świeżych wrażeniach...
Kinga: Ja... był europejski.
Koniec: ...Raczej azjatycki...
Korri: hhhhh.... raczej rosyjski
Kinga: Bez tony mejkapu, bez bez upiększania i bez cukierków.
Koniec: Komu byś oddał ostatniego cukierka
Kinga: Mnie!
Koniec: Nie! Ty!
Korri: Wiewiórkom to jasne.
Kinga: Zachęca do przeczytania książki.
Kinga: Wiewiórrkom? Naprawdę tak powiedział?
Korri: Ja myślę, że zostawimy oryginalną pisownię.
Koniec: Piszcie po ciemku, no!
Kinga: Okno zamknięte, więc można zapalić.
[światło]
Kinga: Co to za żaby? Tego nie pisz!!!
Korri: Tylko mi nie mów, że napiszesz "tego nie pisz".
Kinga: Co sądzisz o zaprezentowaniu postaci?
Korrri: Wiesz, jak to świetnie wygląda, jak się nie wie, o co chodzi?
[wyszedł]
Kinga: Możesz najpierw ty odpowiedzieć
Koniec: Były świetne. Dziwne. A najlepiej zrobiona postać sowy. Kobiety sowy.
Kinga: Mi się najbardziej podobała tygrysiczka. Zaskakująca - pierwsza się zmieniła i wprowadzała w nastrój filmu.
[Korri wrócił]
Kinga: Czytaj!
Koniec: Mówisz!
Korri: Co mówię?... Nie, litości, nie pisz tego! Sadystka.... Mi się najbardziej podobał moment w metrze, gdy zaczął świecić na Świtlanę i krzyczeć.
wiesz, zapisz to.
[crtl+s]
Kinga: Odrobinę rozczarowujący był moment zdjęcia klątwy...
Korri: Tak miało być, klątwa nie była najważniejsza.
Koniec: Chłopak.
Kinga: Przy czym zobaczymy, jak w książce, miejmy nadzieję, że uda nam się przekonać, bo w filmie zrobili wszystko, by odwrócić uwagę od chłopca...
Koniec: Dobra, mówcie dalej.
Kinga: Może ty coś powiesz?
Koniec: Powiedziałam.
Kinga: Jak podobała ci się kreacja głównego bohatera?
...
Koniec: Ciekawa, dobrze wprowadzony, w scenie całkiem zaskakującej, dość zabawnej montażowo. Świetnie.
...
Korri: mmm.. phhhh! wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie.
Kinga: Nie podobało mi się, jak chłopiec, który nie znał ojca, ale mógł go mieć przy sobie, przeszedł na stronę ciemności
Korri: I ciekawe, jaki to jest skrót w stosunku do książki.
Kinga: Właśnie powiedzieliśmy koniec książki.
Koniec: Taki spojler. Kto powiedział, ten powiedział.
Kinga: miejmy nadzieję, że nikt nie będzie wskakiwał na tę stronę z nadzieją na przeczytanie ciekawej receznji.
[pipipipi]
Kinga: musisz wziąć tabletkę, zaraz będziesz wracać do domu.
Komórka: Weź pigułkę!
Koniec: No, zaraz....
....
Korri: Akcja nam siadła, każdy się boi coś powiedzieć, w starchu, że zostanie to zapisane.
Kinga: Ja się nie boję, tylko, czy ktoś to będzie chciał zapisać...
Kinga: Pigułka była dobra na zakończenie.
Koniec: Którą byś wybrał: zieloną czy czerwoną?
Korri: Pewnie bym się pomylił.
Koniec: Więc?
Korri: A to nie była niebieska?
Kinga: Ale ona zapytała o zieloną i czerwoną.
Korri: Więc zieloną.
Kinga: I ja zieloną...
Korri: A ty?
Koniec...