wtorek, stycznia 09, 2007

Reinmar, Głupiec i ja.

Popełniłem dziś błąd – uciąłem sobie krótką drzemkę w ciągu dnia, co powoduje, że teraz zasnąć nie mogę. Im bardziej jestem zmęczony, tym mniej chce mi się spać. Tak więc myślę, że mam chwilę czasu, by napisać co mi w tym tygodniu chodzi po głowie.
Trafiłem ostatnio na obrazek przedstawiający Reynevana, a właściwie kartę tarota – Głupca. Nie znam się na tarocie, więc przyjmuję na wiarę interpretacje pod spodem:
„The Fool is the beginning and the end of the Life Circle in Tarot at the same time.
An innocent newborn child, who starts to learn about the dangers of the world, someone who's searching for the wisdom and intuition - symbolized by the butterfly he follows. He's the chaos before the rationality, pure impulse, neither good nor bad. The white flower in his hand symbolizes his soul. When he reaches the harmony of the world and the universe, he becomes the last part of the Circle and the last card of The Major Arcana.”
Kto czytał Trylogię Husycką wie, skąd się wzięło zestawienie Reynevan-Głupiec. Uderzyła mnie zbieżność z własnymi myślami. Jak wygląda dorastanie? Szukamy odpowiedzi na pytania które do nas przychodzą, chcemy poznać świat, nie wiemy w którą stronę iść i co będziemy robić w przyszłości. Mylimy się, popełniamy błędy, dzięki temu dowiadujemy się czegoś nowego, nasz obraz nieco się zmienia, ale wciąż nie jest pełny i tak w kółko. Co jakiś czas, wszystko co poznaliśmy zmienia swoje miejsce i tworzy nową, zdaje się, że spójną całość. Są te same rzeczy, ale nabierają nowego znaczenia. Takie nagłe olśnienia. Mówię w liczbie mnogiej, ale oczywiście opieram się głównie na autoobserwacji. W ciągu ostatniego roku znalazłem odpowiedzi na wiele pytań, takich samych, nad jakimi zastanawiał się Reinmar. I nie dziwi mnie już, że w ciągu tego czasu znów stałem się całkiem innym człowiekiem. Znowu patrzę na siebie o rok młodszego, jak na nieznajomą osobę. Ciekawe, czy jest zgodne z prawdą, że można „odnaleźć równowagę ze światem”. Czuję, że ostatnio się przynajmniej odrobinę zbliżyłem. Chociaż to pewnie złudzenie.
Na dzisiaj koniec. Trochę skróciłem, bo jest już późno i chcę spaaaać. Dodam jeszcze tylko link do obrazka na deviancie.

wtorek, stycznia 02, 2007

niech to szlag

tytuł poprzedniej notki nie był do kompletu z wierszem. Moje humanistyczne sumienie zmusiło mnie do sprostowania.



Nie ma już Muminków. To bardzo źle. Jest bardzo źle...
Nienawidzę tego! Nienawidzę telewizji, dzieci, kretyńskich bajek oraz uczucia,że jestem naiwniejsza od jeża... Niech to wszystko cholera weźmie. Czemu właśnie teraz? Niedobrzy ludzie!

no dobra, dla rozweselenia zadam wam zagadkę geometryczną;
Jakiego kształtu jest serce Earcalime?
a) 2 koła i trójkąt
b) takie jak u innych tylko bez jednej komory i jednego przedsionka
c) skrzydło nietoperza
d) aaa,podchwytliwe! Przecież ona nie ma serca!

nie bój się deszczu, bo ja jestem deszczem

"Moja miłość przeszła w wichr wiosenny-
w wichr wiosenny- me szaleństwo w burzę-
w burzę- moja rozkosz w dreszcz senny-
w dreszcz senny- moja wiosna w róże.-

Z wichru spłynie moja miłość nowa-
miłość nowa- z burzy szał wystrzeli-
szał wystrzeli- sen rozkosz wychowa,
wiosna wstanie z różanej kąpieli."

Maria Pawlikowska Jasnorzewska

poniedziałek, stycznia 01, 2007

analiza i interpretacja

podmiot liryczny: dziewczę świadome już zawczasu
adresat: miłość
temat wiersza: wyrzut o niepotrzebne udowadnanie tego, o czym podmiot liryczny wie od dawna (że miłośc jest zjawiskiem raczej przykrym i wrogim) oraz o niekonsekwencje w działaniu adresatow pobocznych (poduszki, pluszowego niedźwiedzia, zapałek i pudełeczka z tabletkami)
epitety: niesłuszny, nieczuły, bolesna, niepotrzebnie, pusto
metafory: przez spojówek mglistą zasłonkę, palcami ból poszarpany
personifikacja: miłość z uśmiechem okrutnym
animizacja: łypiąca poduszka, przebiera łapkami pudełko złośliwe
oksymoron: we łzach kruchych, zimne płomienie


wskaźnik chrzanometru wychylił wskazówkę z przestrzeni "Chrzanienie bez sensu" na "chrzanienie makabryczne" i tym samym odrzucił pijaną humanistkę w kąt pokoju
Niech jej dusza spoczywa w pokoju