sobota, listopada 11, 2006

Nie dano mi się rozkoszować poczuciem pustki, życie nabrało pewnych kolorów. I co? I Bogu dzięki:D No i tyle na ten temat.
Napisałem okropne haiku o krukach, teraz trzeba je gdzieś ukryć... Snif... Ale powiedz sama, czy to nie było by miłe, machnąć połami tego czarnego płaszcza i wzbić się w powietrze? Mógłbym w końcu dolecieć tam gdzie chcę. A tak powstrzymują mnie żarłoczne labirynty obcych klatek schodowych...
Ktoś powie, że 'wiwiórka nipoleci!' Krótkie nurkowanie w sieci i już wiem co muszę zrobić: zmienić nieco rasę - zostaję Polatuchą...
Khem... Wiem, że mówię nie na temat, ale i tak wkrótce się zobaczymy, choćbym miał zrobić atrapę opaski na oczy;] Niech poda śnieg:*

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

jak poszły próbne?

Korri pisze...

A bo ja wiem? Dowiedziałem się co jeszcze muszę powtórzyć i tyle... No i mam sporo obserwacji, np. choć na maturze z matmy można korzystać z kalkulatora to nie jest on do niczego przydatny. Nic specjalnego.

Anonimowy pisze...

Reset Blog, reset! Bo coś tu się zawiesiło! Już straśnie dawno notki nie było!
Mi się kalkulator na próbnej z matmy bardzo przydał :P