Wynurzenie bardzo osobiste i może nie do końca zrozumiałe... Jest może parę osób, które to zaciekawi, reszta może spokojnie nie czytać:
Nie jestem sobą. Nigdy nie byłem. Kiedy przypadkowo spojrzę w lustro, widzę obcą twarz. Większość mojego życia spędziłem gdzie indziej. W innych światach, w innych czasach. I byłem kimś innym. Ten świat w którym żyję, zawsze uważałem za mniej ważny. Tak właśnie - przez całe życie marzę. Marzę kiedy rano jem śniadanie, marzę kiedy czekam na autobus do szkoły, marzę kiedy siedzę w ławce na lekcji, odrabiając wieczorem lekcje bujam w obłokach, przed snem również marzę, mając nadzieję, że wpłynę w ten sposób na treść snów. Nauczyłem się swiadomie śnić, aby móc swoje marzenia urzeczywistnić choćby w snach, które są bardziej realne od rzeczywistości. Mam więcej wspomnień o rzeczach które nigdy się nie wydarzyły niż o tych co zdarzyły się naprawdę. Nie interesuje mnie, co dzieje się w kraju, na świecie, nie znam nazwisk ministrów, olewam wiadomości, nie oglądam telewizji od sześciu lat... Nie wspominam przeszłości tego świata i jej obraz zaciera mi się coraz bardziej. Mylą lata, nie zapamiętuję nazwisk, nie pamiętam co robiłem tydzień temu. Rzadko pamiętam datę, czasem zapominam, który mamy rok lub ile lat żyję na tym świecie... To nie jest kwestia złej pamięci - tym światem zajmuję się tylko tyle, ile wydaje mi się konieczne by przeżyć. Ale właściwie nie ma w nim żadnego celu na którym by mi zależało...
Zastanawiam się, co z tym dalej zrobić? A tymczasem obrazek na dziś: kliknij tutaj.
5 komentarzy:
"spojrzę", nie "spojżę" - przez rz.
Już poprawione, dziękuję;) Swoją drogą to pech, że dwie rzeczy idą u mnie w parze - zły nastrój i potrzeba pisania...
mam na ten temat trochę inne zdanie, Michał.
a ja sie wlasnie w pelni zgadzam. i chyba takiego Cie zawsze znalam a moze tylko sobie pochlebiam i wydaje mi sie ze jestem domyslna. Tak czy owak... moze bysmy poszli na pucharek winnej ambrozji Wiewiorko?
Poniekąd obie macie rację - zależy od chwili w której badamy obiekt... Ambrozja? Wspaniale:D Tyle, że w nieco późniejszym terminie (kiedy, gdzie i dlaczego powiem przez WKK;). A i anonimowemu wielbicielowi literki 'rz' należą się podziękowania, bo to dla mnie oznaczało punkt więcej na ostatniej pracy z polskiego:D
Prześlij komentarz