W moim domu są dwa pokoje, przedpokój, kuchnia, łazienka i balkon. Powiesiłem się na drzwiach do mojego pokoju (wewnątrz framugi) i nagle doznałem olśnienia: nie jestem Ani w pokoju, Ani w przedpokoju, Ani tym bardziej w kuchni, łazience czy na balkonie. A skoro nie przebywam w żadnym z dostępnych pomieszczeń, jestem nigdzie, więc nigdzie mnie nie ma. A skoro nigdzie mnie nie ma to NIE ISTNIEJĘ.
Spójż na tytuł.