Dużo optymizmu. Nareszcie życie ma sens. Biegam - bieganie pozwala nie myśleć.
Jak spędzam wakacje? Robię to i owo. Na przykład wsiadam na rower, wyciągam na dwór Kozła i jedziemy bezsensownym slalomem byle jak i byle gdzie. A tak poza tym, mnóstwo rzeczy, prawie wszystko niepowtarzalne, więc nie da się opowiedzieć;) Wróciłem do czytania megatokyo:] Eee, dokończę kiedy idziej, bo spać mi się chce... Ziew... A miałem pare zdjęć wrzucić... Tylko jeszcze wyjątkowo udany Ratatosk Dla End: Ratatosk.
4 komentarze:
Dzięki :)
Nigdy nie jest za późno, żeby się czegoś nowego dowiedzieć... ;-)
Wiesz, jakoś mi nie przyszło do głowy, że to jest aż tak stara wiewiórka. Muszę przeczytać jeszcze jakąś książkę tego samego...
polecam "Nigdziebądź", mogę też Ci pożyczyć "Dobry Omen" napisany do spółki z Pratchettem :)
Hmm,wspaniale:D Oczekuj wiewiórki-gońca;) Może nawet być zdumiewająco do mnie podobny ten goniec...
Prześlij komentarz