sobota, lipca 08, 2006

Wakacje

Dużo optymizmu. Nareszcie życie ma sens. Biegam - bieganie pozwala nie myśleć.
Jak spędzam wakacje? Robię to i owo. Na przykład wsiadam na rower, wyciągam na dwór Kozła i jedziemy bezsensownym slalomem byle jak i byle gdzie. A tak poza tym, mnóstwo rzeczy, prawie wszystko niepowtarzalne, więc nie da się opowiedzieć;) Wróciłem do czytania megatokyo:] Eee, dokończę kiedy idziej, bo spać mi się chce... Ziew... A miałem pare zdjęć wrzucić... Tylko jeszcze wyjątkowo udany Ratatosk Dla End: Ratatosk.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dzięki :)
Nigdy nie jest za późno, żeby się czegoś nowego dowiedzieć... ;-)

Korri pisze...

Wiesz, jakoś mi nie przyszło do głowy, że to jest aż tak stara wiewiórka. Muszę przeczytać jeszcze jakąś książkę tego samego...

Anonimowy pisze...

polecam "Nigdziebądź", mogę też Ci pożyczyć "Dobry Omen" napisany do spółki z Pratchettem :)

Korri pisze...

Hmm,wspaniale:D Oczekuj wiewiórki-gońca;) Może nawet być zdumiewająco do mnie podobny ten goniec...