Że też zawsze zapominam, by zrobić zdjęcie zbiorowe... W ogóle coś z tą pamięcią ostatnio nie najlepiej, pięć razy już dzisiaj sobie przypominam, że muszę przypalić sznurówki i gdzieś ta myśl umyka zanim do przedpokoju zajdę. I tak z wszystkim. No, ale nie o tym chciałem napisać. Tylko kwiaty za często podlewam. Oprócz osiemnastki zdarzyła się jeszcze wycieczka klasowa do Pisar (taka wieś przy granicy Polsko-Czeskiej), gdzie nasze towarzystwo wyraźnie zaszkodziło Antkowi i powiększył on grono RPGowców (mam niemal takie prawie, tycie tycie wyrzuty sumienia. No dobra, wyobraziłem sobie to sumienie...). Na udokumentowanie tego zrobiłem kolejne zdjęcie (no jasne, znów nie przyszło mi do głowy, żeby klasę w dwa rządki ustawić i poprosić o uśmiech, ech...).
[Antek to ten w lewym dolnym rogu. Nad nim jest HH, w środku Sobas a po prawej Blaze.]Hmm, właśnie ściagnął się w końcu jakiś odcinek Naruto, więc znikam oglądać.
Wróciłem do pisania. Jeszcze może z dwie rzeczy do powiedzenia. Pierwsza dotyczy snów. Zauważyłem, że od jakiegoś miesiąca on:
stał się moim sennym alter-ego. Gaara Piasku z anime Naruto...Rzecz druga - wyraźnie jestem stworzeniem nocnym: cały dzień czułem się schrecklich i dopiero teraz, gdy za oknem jest mrok zaczynam czuć, że żyję. Nie wiem tylko, dlaczego każdy dźwięk robi się tak nieznośnie głośny...
Mam nadzieję, że koncert był wspaniały, hę? Może opowiesz mi jak wrócisz z tej wycieczki? Na dzisiaj dość, nie jestem co prawda jeszcze śpiący, no ale nie mieszkam tu przecież sam... Pora na zmianę świata...
11 komentarzy:
nie no, brawo! jestem pełna podziwu. Germanizacja wstępuje w nas wszystkich i być może dlatego zapominalstwo i tym podobne sprawy zwalają nas z nóg!
tak...
z germanizacją prawda, a dlaczego HH?
No to już wiesz. Jak to dobrze jeździć autobusem... Czik.
ej wez, to Twoje senne alter-ego ma oczy pomalowane czarna kredka i na dodatek jest jakies takie zlowieszcze a kto z ludzi ktorzy Cie widzieli uwierzy ze Ty tez taki jestes,no? :p o wycieczce bardzo chetnie Ci opowiem, szczegolnie ze zbliza sie czas szkolnego obijania i mozesz mnie z tej okazji zabrac na rolki,ktorych jeszcze nie mam ale to tylko kwestia czasu... :)
Kwestia kulturowa. Rysownicy chyba myśleli, że to będzie przypominać hieroglify(?). Rolki to świetny pomysł:D Co prawda też nie mam, ale czasu jest już pełno, hehe.
No, Bracie... Nie wiem, czy 'wychodzę najlepiej'... :) Ale dziękuję za komplement :)
Czik:*
weszłam całkiem przypadkiem przez pomylenie adresu bloga ale zostalam na dłużej bo czyta sie przyjemnie bardzo i podoba mi się ! :)
Jasne, że tak:D Żałuję tylko, że nie potrafię [jeszcze:] robić takich zdjęć jak Sen. {Nawiasem mówiąc, zastanawiam się, czy jest tu jakaś możliwość zmiany swojego nicka - zmieniłbym na 'Sloth', dużo bardziej by pasowało...}
No prawie działa. Tylko o ile widzę, moje stare kommenty się nie zmieniły, ale cóż, nie można mieć wszystkiego;)
niestety, niestety, ży6jemy w erze nieuniknionego relatywizmu pojęciowego, ale... czy to znaczy, że dobro i zło też stanowią tylko opinie??? NIGDY!! i wciąż chodzi TYLKO o słowa, zakłamane, zużyte - są wszystkim, co mam..
Wytoczyłaś Dobro i jak ja mam się bronić?:D Może lepiej zamilknę (i pomyślę o napisaniu nowej notki).
Prześlij komentarz