niedziela, marca 05, 2006

Wieczór

Beznadzieji pełen. Bezcelowy. Przygnębiony. Zmęczony. Smutny. Samotny. Coż począć? Zasnę, zapomnę. Przecież sam wybrałem.
No bo po co?

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

ej, Drogi Panie; tak nie wolno. Uśmiech proszę, bo każę Barankowi Pana śledzić ;)

Earcalime pisze...

my question is : what have You chosen Calenelda? Worrying about You...