Było mi trzeba takiego dnia jak wczoraj. Od początku do końca spędzonego inaczej niż zwykle. Skołowana psychika przetrawiła parę rzeczy, a duch wypoczął. Owoc? Miałem nowy LD i nieco przyjżałem się otoczeniu. Zgodnie, z zapamiętaną gdzieś wskazówką – co się dzieje na niebie? Na niebie były chmury. Straszne, prawda? Wyglądające jak jej włosy. Z cieniami, które padały... na niebo. Coś pięknego.
Z tego właśnie powodu, postanowiłem przerwać eksperymentowanie z OBE i wrócić do starej, dobrej oneironautyki...
Nie wszystko trzeba zapisać.
2 komentarze:
widzisz, udalo mi się stworzyć nastrój czyli to czego mi najbardziej brakowało przez ostatnich pare dni, a teraz czuje się nim wypełniona po brzegi. Jak sądzisz, czy powinnam napisać notkę o pieczeniu pierniczków? a co do snow, to szczerze Ci ich zazdroszcze :]
gen suilon Calenelda
Jestem za. Sam chciałem to zrobić, ale myśli rozpierzchły się na wszystkie strony i nie chcą wrócić.
Jeżeli kiedyś uda Ci się wejść w świadomy sen, będę świętował razem z Tobą. Ja mam to szczęście, że najpierw je miałem, a dopiero później koleżanka powiedziała mi czym właściwie są;) Marzę o wywołaniu świadomych snów w Tamriel...
Prześlij komentarz