piątek, grudnia 02, 2005

kolor soku z malin ale z hemoglobiną

Halina Poświatowska
"w twoich doskonałych palcach
jestem tylko drżeniem
śpiewem liści
pod dotykiem twoich ciepłych ust

zapach drażni-mówi: istniejesz
zapach drażni-roztrąca noc
w twoich doskonałych palcach
jestem światłem

zielonymi księżycami płonę
nad umarłym ociemniałym dniem
nagle wiesz-że mam usta czerwone
-słonym smakiem nadpływa krew-"



wydaje Ci się że trzymanie w ręku kwiatu wcale nie boli. to zależy. i pewnie tak samo myslisz o zdejmowanie komuś liści z pasma z włosów. It's also not true. Dzisiaj język elficki wydaje się jeszcze bardziej zagmatwany i niewytłumaczalny pod względem pochodzenia rdzeni słownych (ale w końcu to quenya) więc idę ugłaskać mego najdroższego, osłabionego po walce ze strasznym potworem kota i zaśpiewać mu jakąś celtycką piosenkę a on zmruży oczy w bardzo ironiczny, koci sposób (dobranoc psyche)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Halina Poświatowska

"... potem będzie
srebrno - złoto
może złoto i tylko czerwono
bo ten zmierzch
ten wiatr
który trawom wszeptuje uparcie
miłość - miłość
nie pozwoli mi wstać
i pójść
tak zwyczajnie
do przeklęcie pustego domu"

Anonimowy pisze...

punkt widzenia
zależy od punktu siedzenia
gdy światopogląd obraca się o 360 stopni
może się jedynie zakręcić w głowie