Dlaczego nie piszę? Ostatnie dwa miesiące muszę nieustannie walczyć z moimi własnymi demonami... Symbolika oczywiście. Ale bardzo dobrze oddaje naturę rzeczy. Potrzebuję całego możliwego wysiłku, żeby sobie poradzić. Parę razy siadałem już do pisania, ale byłem zbyt zmęczony, żeby napisać coś ponad jedno zdanie. W zasadzie nie jestem pewien, czy o tym nie rozmawialiśmy już. O tym i czymś jeszcze. Ale to równie dobrze mogło mi się przyśnić. Z resztą w szkole jestem jeszcze bardziej skołowany. I chyba milczę. Mam nadzieję, bo boję się, co mógłbym powiedzieć. Czasem łapię się na tym, że odpowiadam jedynie w myślach... Więc, jeśli jeszcze nie odpowiedziałem – zgadzam się z tym, że wielu rzeczy uczymy się zupełnie niepotrzebnie. Fictional science. Coraz częściej siedzę na lekcjach tylko po to, żeby przeczekać. A ręka mechanicznie robi notatki...
Mamy tydzień, żeby się spotkać. Strasznie zawalony tydzień, jak przepuszaczam...
Tylko gra świateł.
Czekam do świąt i wciąż ścieram się z demonami.
2 komentarze:
Światła sprzedają melodię na ulicy
słowa są ważne; pisane, mówione, pomyślane - wszytkie w takim samym stopniu. Ważny jest też przekaz. Nie musisz mówić. Słowa można przekazać gestem. Jeśli nie boisz się kartki papieru - pisz, rysuj. Kolekcjonuj słowa. Mechanizm świata delikatnie opadnie. Trzeba znaleźć swoją samotnię.
Twoje demony są głupie Korri, pewnie jak były małe to ich nie karmiłeś albo podawałeś im alergeny i dlatego teraz zachowują się jak niesympatyczne Euthamia graminifoliae..
Nie myśl sobie kochany, że jak Ty milczysz to ja nie wiem o co chodzi! Matki potrafią czytać w myślach (materiał do zapamiętania) ;]
Nawet nie wiesz jak się cieszę że idziemy razem na półmetek! postaram się wpaść wcześniej żeby Cie w coś ładnego ubrać ;p
cuio vae nya melia ion:*
Prześlij komentarz