niedziela, października 30, 2005

"pragnienie nie ma szans"...?

wiecie co, poczułam potrzebę pochwalenia się, że ten opis na górze bloga jest moim dziełem i że niesie ze sobą bardzo złożone i poprawne gramatycznie przesłanie :D (malwina jesteś próżna!)
poza tym życzę wszystkim cukierkowego święta duchów (co z tego że to zwyczaj tłustych ludków z Ameryki i że u nas nikt się w to nie bawi) ważne, że rybki są bardzo szczęśliwe :] and now something completely different: ludzie mi ostatnio opowiadają reklamy, których nie znam bo nie oglądam telewizji. No i jest jedna taka reklama Sprite'a w której jeden xy mówi do drugiego "ja jestem Sprite a ty jesteś pragnienie"(czy cos w tym stylu) no i wtedy tego drugiego przejeżdża samochód... zabawa może i nie jest szałowa ale zawsze jakaś, a ja teraz chciałabym wykorzystać ten motyw.
Jesień

Jesiennego krwotoku nic już nie powstrzyma.
Czerwień kapie z parku na ulicę...
Jesień żyły sobie rozcięła
i blednie z zimna
jak śmiertelnie senna Eunice...

(M. Pawlikowska-Jasnorzewska)

and now imagine, I'm a fire and You're the moths. And whoose chance is greater?

czwartek, października 27, 2005

I'm cannot be freed,
I'm falling down...

Coś spowalnia moje ruchy, moje myśli... Czuję się jakby ktoś rzucił na mnie urok. Odkąd wróciłem, z furią szamoczę się w swojej klatce. Tyle potężnej energii marnuję się, nie wydostając się poza kraty... Przejście od drzwi do biurka liczę w godzinach, siadam i mija kolejne pół. Zanim zbiorę się do jakiegoś działania, zapominam dlaczego to chcę zrobić i wracam do punktu wyjścia.
Zaczynam w y ć! Zrobiłem tak niewiele... Prawie nic. Tyle pracy przedemną. Zegar pędzi jak oszalały. Czas przyspiesza, a droga wydłuża. Co się dzieje? Teraz już jestem zupełnie zmęczony... Muzyka przestała mnie uspokajać. Potrzebuję czegoś zupełnie nowego. Prawie nie pamiętam, co się dzisiaj działo... I nadal się miotam. Nie wiem, za co się zabrać. Te parę krótkich zdań pisałem prawie godzinę. Nie mogę dać się spętać!...

-ambersugar-

dzieją się takie dzikie rzeczy ostatnio. Światła mają zawsze nie takie natężenie a gwiazdy spadają w październiku. Ciekawe co na to krewetka, która odkryla niedawno, że jak schowa głowę w muszelki i nikogo nie widzi to oni jej napewno też nie... zabawne, coraz bardziej mi odpowiada taka teoria oraz sposób na życie polegający na tym, żeby je przespać. Korri, życz mi szczęścia przy snach sterowanych. Chwilowy stan nazwalabym brakiem wymiernych efektow...



poniedziałek, października 24, 2005

...

Uciekł? Naprawdę uciekł... Myśli, że jest wolny. Ciesz się wolnością głupcze! I tak daleko nie pobiegniesz! Tydzień, dwa i sam wrócisz. Do tej klatki. Sądzisz, żeś wolny? Nie uciekniesz. Z uśmiechem na twarzy? Nie uciekniesz. Opadniesz z sił. Nie uciekniesz. Śnij swój sen... Nie uciekniesz. Nie uciekniesz....