czwartek, września 01, 2005

"Nowy" rok

Parę minut, kiedy nie mam co robić przed pójściem na rozpoczęcie roku szkolnego. Oczywiście mógłbym znaleźć sobie tysiąc zajęć, ale wolę tym razem co nieco napisać. Co roku myślę – przecież już gorzej być nie może. Co roku... Potem okazuje się, że to co było dotychczas, to był banał. Tak już mój mózg jest urządzony. A więc teraz mówię (ale w to oczywiście nie mogę uwierzyć) – w tym roku zapewne będzie ciężej, będzie mniej czasu i trudniej będzie nadążyć. Akurat. A teraz pozostaje mi tylko zastosować zbawienne metody Bene Gesserit.


Rozpoczęcie roku było fajne. Pewnie dlatego, że krótkie, nie musieliśmy ziewać na apelu. No i oczywiście spotkałem mnóstwo osób, których od tak dawna nie widziałem. Potem wygrzewaliśmy się na słonecznej plamie przed szkołą. Początek całkiem niezły.


W tym tygodniu wiewiórki słuchają Therion - Children Of The Damned (i czytają Diunę).

5 komentarzy:

Korri pisze...

Graaah! Znowu te wredne reklamy! W takim razie zgodnie z zapowiedzią włączam zabezpieczenie - nie zdziwcie się, jeśli przy komentowaniu blogger poprosi was o przepisanie liter z jakiegoś obrazka.

Anonimowy pisze...

a ja pilnie stosuje twój sposób zwalczania choroby-dziś wstałam i powiedziłąm sobie "mój organizm dzielnie zwalczył wszystkie wirusy i zarazki jakie się tam zalęgły i które mają zaraz spierdolić bo inaczej wezme je ze sobą do L.O.7 "i o dziwo grozba poskutkowała i jutro ide do szkoy (mam nadzieję że zdrowa).

Anonimowy pisze...

Moje rozpoczęcie nie było ciekawe. Zaczęło się o 8, skończyło o ok.10:30. Kozioł zrobił mi nadzieję, że przyjedziecie do mnie wszyscy, ale cóż... Może innym razem. Pozdrawiam Cię, Bracie :*

Earcalime pisze...

hej Korri nawet mi tu nie kracz! wcale nie bedzie ciezej, bedzie juz tylko lepiej:) tej wersji sie trzymamy. ach no i zapomniales dodac ze to ze mna wygrzewales sie 1.09 w plamie slonecznej :]

Anonimowy pisze...

hehe tez czytałam diune nawet na głos kolezankom, z tym, że zapytały sie czego to jest instrukcja obsługi.