This Lake doesn't belong to any human. It is just aeglir rath le anglenna. U gosta titien faireb edain, min matha galadh en daw e calad >:>
wtorek, września 20, 2005
niedziela, września 11, 2005
mrówkolwy na lorafenie
(w sklepie zoologicznym)
-Mogę pani sprzedać takiego raka.
-Nie wiem wygląda na samotnego...A duże to rośnie?
-Tak do 15 centymetrów.
-A nie to dziękuję... Hm a co to za robal?
-To? To jest krewetka.Niewielka, nie je dużo i nie potrzebuje towarzystwa.
-Oooo, to ja poproszę krewetkę!
(w domu)
-Mamo, mamo patrz!
-Martyna co to jest?
-Krewetka!
-A ile za nią dałaś?
-10 złotych...
-Eee, za 10 złotych to byś sobie mogła kilogram mrożonych kupić...
gritings fur maj kazin unt ire krewetke
środa, września 07, 2005
hunting and observing
Tyle na temat polowana na cząsteczki.
OGŁOSZENIE: poszukiwany facet,który nie szuka matki w swojej kobiecie-tylko proszę się dobrze zastanowić i nie wkręcać żółwia że jest się takim twardym i samowystarczalnym bo się zacznę cynicznie uśmiechać.
Czemu ten rok musiał się zacząć od traumatycznych rozmów? od konieczności podejmowania trudnych decyzji i poczucia winy..? Przynajmniej kochany Korri nie ściął włosów i obiecał mi pierniczki. Dziękuję Wiewiórko
czwartek, września 01, 2005
"Nowy" rok
Parę minut, kiedy nie mam co robić przed pójściem na rozpoczęcie roku szkolnego. Oczywiście mógłbym znaleźć sobie tysiąc zajęć, ale wolę tym razem co nieco napisać. Co roku myślę – przecież już gorzej być nie może. Co roku... Potem okazuje się, że to co było dotychczas, to był banał. Tak już mój mózg jest urządzony. A więc teraz mówię (ale w to oczywiście nie mogę uwierzyć) – w tym roku zapewne będzie ciężej, będzie mniej czasu i trudniej będzie nadążyć. Akurat. A teraz pozostaje mi tylko zastosować zbawienne metody Bene Gesserit.
Rozpoczęcie roku było fajne. Pewnie dlatego, że krótkie, nie musieliśmy ziewać na apelu. No i oczywiście spotkałem mnóstwo osób, których od tak dawna nie widziałem. Potem wygrzewaliśmy się na słonecznej plamie przed szkołą. Początek całkiem niezły.
W tym tygodniu wiewiórki słuchają Therion - Children Of The Damned (i czytają Diunę).