Zawsze wam mówiłam, że dobrze jest mieć dziadka botanika. To cudowne że wywleka mnie z rana w koszuli nocnej do ogrodu żeby pokazać mi jakieś nowe, niespotykane okazy flory działkowej. -Dziaaadkuuu, a co to za roślinkaaa?
-To, to jest caprifoliaceae.
-Yyyy. Ale ja wciąż nie wiem co to jest...
-No jak to?! (wielkie zdziwienie i zawód) Przecież to jest lonicera!
no i masz ci los
2 komentarze:
ja no nie nie dośc że sie tu hamsko reklamują to jeszcze w obmierzłym angielskim języku.
a co do dziadka to przezywam to samo z bratem mym, "patrz pająk ta łuskę znalazłem na poligonie!! wiesz co to jest??
-no... pewnie-łuska"
no bo to była łuska, tylko ponoc jakos wybitnie specjalna, hmmm
łuski... Patek jest dobry :] ale ja teznie mam pojecia o łuskach. a co do reklam to niech spierniczają bo ich poszczuje jadowitymi patyczakami
Prześlij komentarz