This Lake doesn't belong to any human. It is just aeglir rath le anglenna. U gosta titien faireb edain, min matha galadh en daw e calad >:>
wtorek, sierpnia 30, 2005
i znów, i znów, i znów
Wakacje dobiegają końca. Jeszcze całe dwa dni. Na szczęście wciąż to do mnie nie dociera. W tym roku mam nowy plan operacyjny. Pierwszą część już wykonałem. Teraz mogę udawać trupa na każdej niechcianej lekcji. Zielone, zielone, pstryk, czerwone.
Zacząłem naukę xhtml/css. Efekty będzie można „niedługo” zobaczyć na mojej stronie o wiewiórkach. To by było na tyle.
W tym tygodniu wszystkie wiewiórki słuchają Therion – Abraxas.
poniedziałek, sierpnia 29, 2005
wojownicze szynszyle
-To, to jest caprifoliaceae.
-Yyyy. Ale ja wciąż nie wiem co to jest...
-No jak to?! (wielkie zdziwienie i zawód) Przecież to jest lonicera!
no i masz ci los
sobota, sierpnia 20, 2005
huhu
Gen suilon adaneth!
czwartek, sierpnia 18, 2005
przekarmiona certyfikatem i okruszkami
a) kamień wzniesie się na wysokość "h" i tak juz zostanie
b) po wpadnięciu do wody spotka panią kamień i założą rodzinę
c) zeżre tyle mięsa ile spotka na swojej drodze "s"
d) zostanie lokalnym szeryfem i zapoluje na bizona o masie "m2"
Prawidłową odpowiedź mogą państwo otrzymać u drugiego administratora tego bloga (tego mądrzejszego, który wcale nie ma na imię Mateusz ale za to jest ślimokiem)
Greetings America!(ale kisiel w mózgu)
wtorek, sierpnia 16, 2005
"chodzę po wodzie bo nie umiem pływać"
piątek, sierpnia 05, 2005
Podróż
Przez całą noc nie mogłem zasnąć. Wreszcie, gdy już miałem zupełnie dość obudziła mnie moja mama i poszedłem zjeść śniadanie. Zrozumiałem, że to mi się śniło, koszmar. Jedliśmy i opowiadałem jej, że miałem taki śmieszny sen. W pewnym momencie śniadania obudziłem się w środku jakiejś klasy (leżąc głową na ławce), bo dzwonił dzwonek na przerwę. Pomyślałem, że to był zabawny sen. Potem wracałem piechotą do domu, rozmawiając z grupą znajomych. I znów się obudziłem, tym razem wśród jakiegoś tłumu ludzi po horyzont. Stałem tam i czekałem na coś, a potem obudził mnie budzik i znalazłem się tu. Zrozumiałe jest, że pierwsze do czego się zabrałem to napisanie tej notki, zanim znów się obu